Gmina Łazy - komentarze i opinie

Niezależny blog mieszkańców Gminy Łazy

Wpis

piątek, 31 lipca 2015

Likwidacja handlu kupieckiego w Gminie Łazy

Z uwagi na decyzje podjęte poza naszymi granicami, że Polska ma być rynkiem zbytu dla nadwyżek produkcyjnych zachodnich korporacji oraz dostawcą taniej siły roboczej, rodzime, małe przedsiębiorstwa są systematycznie likwidowane.

Likwidacja małych firm odbywa się na różne sposoby. Pierwszą z nich jest brak ochrony krajowego rynku przed inwazją dużych korporacji zachodnich. Państwo Polskie nie tylko nie wspiera małego biznesu rodzimego i nie chroni rynku przed obcym kapitałem, lecz czyni dokładnie odwrotnie: za pomocą ulg podatkowych i ułatwień administracyjnych promuje obcy kapitał, natomiast przy pomocy wysokich podatków i zawiłych przepisów niszczy lokalną inicjatywę.

Niektórzy trąbią, że zagraniczne firmy tworzą miejsca pracy. Otóż ni tworzą, lecz likwidują. Na każde 1 miejsce pracy powstałe w markecie, likwiduje się 4 miejsca pracy w drobnym handlu. I tak, zamiast tworzyć klasę średnią, która jest ostoją każdego państwa, produkujemy niewolników do pracy "na kasie" za 1200 złotych. Więcej na ten temat tutaj:

http://wolnapolska.pl/index.php/Gospodarka/2012092916090/markety-zabijaj-miejsca-pracy/menu-id-175.html

Również w Łazach lokalne władze postanowiły się rozprawić z miejscowymi kupcami. Zielone światło otrzymał dyskont Biedronka, który większość swoich zysków wysysa za granicę. Dodatkowo Pan Burmistrz raczył przebudować centrum Łaz, tworząc między walącymi się ruderami strefę wolną od ruchu samochodowego, co skutecznie przyczyniło się do zmniejszenia się natężenia ruchu pieszych i zmotoryzowanych. Tym bardziej na całym procederze skorzystały markety.

W zamian za zlikwidowane miejsca pracy otrzymaliśmy fontannę, którą od dawna postulujemy nazwać "Fontanna im. M. Kaczyńskiego. Teraz możemy być dumni, że nasze miasteczko przechodzi rewitalizację i upodabnia się do miasteczek niemieckich. Problem polega na tym, że jako naród biedny winniśmy brać przykład z biedaków, którzy stali się bogaczami, a nie z bogaczy, którzy mogą sobie pozwolić na trwonienie swojego majątku na bzdety. Oto ulica w Chinach z drobnym sprzedawcą rupieci:

http://test.chiny-info.pl/wp-content/uploads/2014/05/praca5.jpg

Smród, bród, ale zero ZUS, zero SANEPID, zero urząd skarbowy i zero burmistrz Maciej Kaczyński. I już brak w/w rzeczy jest wystarczający, by miejscowa biedota handlowała gdzie się da, czym się da, i bogaciła się stopniowo. A kiedy już ich będzie stać - zbudują sobie i fontannę.

W naszym nieszczęśliwym kraju/mieście musi być dokładnie na odwrót: stłumić przedsiębiorców, nałożyć przepisy, by nikomu nie przyszło do głowy podjąć ryzyko pracy na własny rachunek, zamknąć ulice w centrum i na kredyt zbudować fontannę. A niech ją spłacają przyszłe pokolenia za pieniądze zarobione na zmywaku w Anglii.

No cóż... Prawdę mówił minister Sikorski, twierdząc, że "jest w nas jakaś taka murzyńskość".

 ------------------------------

Sprawdź: www.supermaskotki.pl

 

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
sunrise2000
Czas publikacji:
piątek, 31 lipca 2015 02:07

Polecane wpisy